Krzyż

Z wielkim bólem skonstatowałem rzecz zgoła niedopuszczalną! To karygodne niedopatrzenie i wolę tak to widzieć niż dopuścić myśl, że to świadome działanie. Mianowicie zauważyłem ostatnio, że jest jeszcze mnóstwo ścian, na których nie ma krzyża! Ja rozumiem, że bywają ściany okienne, gdzie miejsca jest niewiele i, bądźmy rozsądni – nie ma to większego sensu. Czy na przykład ubikacje albo komórki czy schowki na miotły, gdzie pomieszczenie jest bardzo małe. Ale…

Więcej

Skarb

To były upalne wakacje. I bardzo nudne gdyby nie… Niby wszystko jak należy – pełne zakamarków, tajemnych grot i małych dzikich plaż klifowe wybrzeże, stryj zostawiający mi pełną swobodę. I szesnaście lat. Ale wokół pustynia! To znaczy żadnych rówieśników – żadnych chłopaków ani miejscowych ani przyjezdnych. Ani, co gorsza, dziewczyn! Od pęczniejących, nie dających spać hormonów chciało się wyć i biegać w kółko za własnym ogonem. Na dodatek nie umiałem…

Więcej

Teatr

Dni teatru. Bilet za 300 groszy. Inicjatywa zacna, choć według mnie trochę upokarzająca. Rozumiem intencje – przyjdź ten jeden raz – masz praktycznie za darmo. Połknij bakcyla to zaczniesz bywać. Z obopólną korzyścią. Ale odczuwam niesmak. Tyle trudu, ile musi włożyć w przygotowanie aktor… Ogarnięcie pamięciowe, psychiczne, nieustanna gotowość ubierania cudzej skóry. A coś takiego niewidzialnego jak sztuka? Oczywiście robią to ludzie którzy tego chcą i maja predyspozycje. I nikt…

Więcej

Jezus

Ta postać mnie intryguje i dlatego często gości w moim pisaniu. Jezus był. Dla niektórych jest, ale to inna sprawa. I mój stosunek do Niego nie opiera się o wiarę tylko wiedzę. Jest postacią historyczną, udokumentowaną i umiejscowioną w czasie między innymi historycznymi postaciami. Można nawet pokusić się o stwierdzenie że w niego wierzę. Jak w Juliusza Cezara, Mikołaja Kopernika czy Mikołaja biskupa Miry. Dla mnie to postać szczególna –…

Więcej

Potraffka

Kiedy robię jedzenie dla nas dwojga, to staram się by było pyszne, bo dla Niej. Żeby było lekko pikantne, ale nie za bardzo, żeby nie za mocno przyprawić – wszak zawsze można dosolić czy co tam kto chce. Nie zawsze wychodzi jakbym chciał, ale staram się niemożebnie! Nie stosuję produktów których księżniczki nie jadają. Staram się też, by było podane wykwintnie – talerz z tych ładniejszych, jakiś listek bazylii albo…

Więcej

Co Ludzie powiedzą?..

Jak bardzo wżarła się tak kontestowana przez nas samych sytuacja zwyczajów i kultury chrześcijańskiej… Oto buntownicy i kontestatorzy oficjalnie dyszący nienawiścią i plujący z pogardą na kk po cichu (po wielkiemu cichu – jak śpiewa krakoski niedogrechuta) i do kościoła chadzają i w ichnich szopkach udział biorą – czy to chrzty, śluby czy inne bierzmy… A zwłaszcza pogrzeby! Jakby chcieli wbrew postawie życiowej człowieka za życia –  uszczęśliwić go i…

Więcej

Wstęga Moebiusa

Te głosy słyszałem odkąd pamiętam. Nie żeby jakieś konkretne, żeby mi mówiły „zrób to czy tamto”… Po prostu słyszałem je, jak głośno puszczone radio zza ściany. Z tej ogólnej kakofonii z czasem wyodrębniłem ich kilka – jakiś dzieciak, chyba dziewczynka, mężczyzna, kobieta i starszy pan. Ale nie rozumiałem słów. To wszystko przeplatane wieloma epizodycznymi odgłosami ulicy. I szczekanie dużego psa. Logicznym wydawało mi się że jak zamknę oczy, to powinienem…

Więcej

Słaby Jezus

Wprawdzie już kiedyś o tym pisałem, ale znowu mi się zebrało. Zwłaszcza że pora po temu sposobna. Co i rusz spotykam się ze stworem o nazwie „uczucia religijne” Głównie w kontekście obrazy. Często przeze mnie. Usiłowałem długo dociec w czym rzecz… Kogo ja tak wielce obrażam i czym? Bo idąc tym tropem, to kiedy wyznaję wolność i otwartość, tolerancję i życzliwość to tezy Kościoła (i żeby nie było – Meczetu…

Więcej

Róża

Ta kwiaciarnia nazywała się ”Mały Książe”. Sprzedawali głównie róże. Ciekawe nawiązanie, choć tak dosłowne że aż banalne. A że zbliżały się urodziny Ukochanej – postanowiłem zorientować się choćby w rodzajach, cenach i możliwościach. Tak dawno nie kupowałem kwiatów… Diaboliczna sprzedawczyni wypytywała o gusta osoby, wiek itd. Bardzo chciała być pomocna. Właściwie urodziny były za tydzień, więc jeśli w ogóle miałem coś kupić, to raczej coś trwalszego. Akurat zobaczyłem piękną, choć…

Więcej

Basen

Ten Dom Kultury działał naprawdę imponująco i z rozmachem. Jedyny na kulturalnej pustyni głębokiej prowincji. Tym niemniej wszyscy byli bardzo przejęci wizytą kuratora. A wizytatorzy lubili tam jeździć – po nędzy innych placówek, tu jechało się jak na urlop. Wielki, jeszcze grubo przedwojenny budynek YMCA czy Bundu … Duże przeszklone sale zawsze pełne dzieci. Sale gimnastyczne z ćwiczącymi sportowcami, jakieś pląsy zespołu ludowego. W podziemiach rzęził lokalny zespół rockowy… I…

Więcej