Rollercoaster

To postępowanie przejęcia za długi ciągnęło się chyba już z sześćdziesiąt lat. Bo najpierw odwoływano i podważano wszystkie możliwe postawienia robiąc sobie poligon prawniczy między kłócącymi się o schedę krewnymi a bankiem. A równocześnie prowadzono śledztwo które co i rusz wysadzało z siodła sądowych harcowników. Ale wszystko wskazywało że teraz już chyba koniec. Liczba spadkobierców w naturalny sposób zredukowała się do jednego a bank chciał się już pozbyć tego wrzoda,…

Więcej

Dźwięk

Mam taką przypadłość że wszędzie słyszę muzykę. Sama się układa z otaczających mnie nieustannie dźwięków. Nie jestem jakimś wybitnym muzykiem, co pokazali mi dowodnie (i boleśnie) moi koledzy z kapeli, ale muzykę słyszę w każdym dźwięku. Problem tylko w tym, że nie potrafię tego przełożyć. Często w kilku oderwanych od siebie dźwiękach rozpoznaję znany motyw – jakiś riff gitarowy czy charakterystyczny fragment z muzyki poważnej albo operowej arii. I to…

Więcej

Powołanie

Moja matka zwariowała. Tyleż to prozaiczne co bolesne… Permanentnie tocząca się gdzieś przy granicy wojna, tląca się i przygasająca, to znów wybuchająca z dużą siłą na potrzeby wewnętrznej propagandy – z jednej strony znieczuliła na okropieństwa. Z drugiej – zabrała mi ojca. A matce z boleści i rozpaczy coś się popsuło. Nie żebym ja był bez uczuć, ale ojca bardziej pamiętałem pamięcią wtórną, wmówioną . Wgloryfikowaną mi jako najpiękniejsza legenda….

Więcej

u boot

Na samym początku szkoły nauczycielem gimnastyki był pan Horst. Właściwie głównie chadzaliśmy na pływalnię. Inne grupy biegały za piłką, goniły i skakały a my tylko pływaliśmy. Schodziliśmy do wilgotnych podziemi gdzie śmierdziało stęchlizną i chlorem. Stawaliśmy w szeregu, w samych majtkach przed panem Horstem, drżący z zimna i niepokoju, a później na komendę wskakiwaliśmy do wody. A on przechadzał się wzdłuż basenu a na twarzy miał odrazę i strach. Nieraz…

Więcej

Radio

Spokojna muzyczka przeplatana wesołymi żarcikami. To lubił. Może nawet nie tyle lubił, co oddychał tym dokładnie. Zaraz powiedzą, że pora już spać, małżeństwa powinny… tu chrząknie przez uśmiech, a młodzi chłopcy powinni i tak dalej. Lekko drżącą ręką zgłośnił swój odbiornik. Nie słyszał już tak dokładnie gdy np. wyszedł do łazienki. Muzyczka była relaksująca. Myślał właśnie, że trzeba będzie sprawdzić jutro swój uliczny odbiornik, w lewej słuchawce coś trzeszczało. Trzeba…

Więcej

Kalendarz

Dzwonek do drzwi wyrwał mnie ze środka dość absorbujących zajęć. Coś tam pisałem, coś liczyłem – rzecz odkładana bo niewdzięczna, ale niezbędna do wykonania i dopiero gdy ostatni dzwonek… – aha! Dzwonek! No więc dzwonek wyrwał mnie ze środka dość absorbujących zajęć. Wyrwał, ale nie oderwał. Szedłem do drzwi mamrocząc i zestawiając jakieś dane. Miałem nadzieję szybko spławić, ktokolwiek by to był. Spodziewałem się akwizytora, żebraka lub administracji (Czasem wydawało…

Więcej

Dead or alive

Szeryf był bardzo zajęty. Swoją śliczną, polerowaną sto razy dziennie gwiazdką puszczał kolejne stado zajączków. Złote refleksy skakały po ścianach, portretach ponurych zarośniętych drabów z podpisem DEAD OR ALIVE. -Wszyscy bandyci nazywają się tak samo – pomyślał – Dziwne…- wzruszył ramionami szeryf – pewnie bracia – domyślił się – ostatecznie kuzyni, ale od strony ojca, bo od matki nazywaliby się inaczej – Uśmiechnął się chytrze. Tak, tak! Szeryf był nie…

Więcej

Głupek wioskowy

On mnie już tak nie wkurwia. Czasem jeszcze żenuje, ale generalnie postrzegam go już jako postać tragiczną. Ten jego grymas – jakby miał się uśmiechnąć i rozpłakać równocześnie. Jakby chciał rozpaczliwie pokazać, że cała ta sytuacja to jeden wielki żart i że on przeprasza. Żebyśmy nie brali tego wszystkiego na serio, bo to performans taki, całe to funkcji sprawowanie… Cała ta żałosna postać; ta plastusiowo budyniowa pyzata gębusia… Toż jemu…

Więcej

Krzyż

Z wielkim bólem skonstatowałem rzecz zgoła niedopuszczalną! To karygodne niedopatrzenie i wolę tak to widzieć niż dopuścić myśl, że to świadome działanie. Mianowicie zauważyłem ostatnio, że jest jeszcze mnóstwo ścian, na których nie ma krzyża! Ja rozumiem, że bywają ściany okienne, gdzie miejsca jest niewiele i, bądźmy rozsądni – nie ma to większego sensu. Czy na przykład ubikacje albo komórki czy schowki na miotły, gdzie pomieszczenie jest bardzo małe. Ale…

Więcej

Skarb

To były upalne wakacje. I bardzo nudne gdyby nie… Niby wszystko jak należy – pełne zakamarków, tajemnych grot i małych dzikich plaż klifowe wybrzeże, stryj zostawiający mi pełną swobodę. I szesnaście lat. Ale wokół pustynia! To znaczy żadnych rówieśników – żadnych chłopaków ani miejscowych ani przyjezdnych. Ani, co gorsza, dziewczyn! Od pęczniejących, nie dających spać hormonów chciało się wyć i biegać w kółko za własnym ogonem. Na dodatek nie umiałem…

Więcej