Zaułek

… niech nie zmyli cię spacerująca po ścianie plama słońca! I gruchający na gzymsie gołąb. On tu tylko przysiadł, by złapać oddech, ale musiał być bardzo zmęczony, bo w tym miejscu robi się to tylko w ostateczności. Bo kilka kości i brudnych piór na bruku mówi o tym dosadnie. Ta uliczka, jak i wszystkie w tej okolicy są tak wąskie, że słońce jest tylko przelotnym muśnięciem. Lekkim dotykiem na spurchlałych…

Więcej

Mniejsze zło

Nie znoszę głosować przeciw komuś, bo nie chcę by określało mnie to, czego nie chcę i nie lubię. Nie znoszę wręcz głosować na mniejsze zło, bo to znaczy, że ktoś mnie stawia pod ścianą… Dokonań Majchrowskiego starajacego się o piątą już kadencję, krakusom przedstawiać nie trzeba. Są naprawdę nie do przecenienia, ale pokrótce – korytarze przewietrzania miasta zatkane nowymi osiedlami. Nie mieszkającym w Krakowie wyjaśnię – miasto leży w głębokiej…

Więcej

Astry

Jesień maluje w starych ogrodach. To niekoniecznie muszą być kwiaty. To będzie bezczelna purpura liści dzikiego wina. Płoną teraz całą ścianą aż skręcone i brązowe opadną jak spalone listy. W ramach porządkowania skrzyni ze wspomnieniami. To będą żółte liście klonu kołujące wokół pnia jakby jeszcze się zastanawiały czy nie wrócić. By ostatecznie poszeleścić na stosie niepotrzebnych nikomu mądrości. To będą też czerwone korale głogu na przywiędłej, zielonej sukni starej hrabiny……

Więcej

Polska C

Można nie pić, ale to żadna sztuka. Bo co wtedy robić? Każdy szuka jakiegoś celu, ale porzuca model w połowie sklejania nie wierząc, że poleci czy popłynie. Cokolwiek by to nie było. Świt odpala od zmroku tego samego peta, robiąc z każdego dnia taki sam szary kołtun, jak dym z najtańszych papierosów. Stali więc czekając i nawet nie wiedząc o swoim czekaniu. Palili tylko najtańsze chowając płomyki wewnątrz dłoni. Palili…

Więcej

Polska B

Zenek nie pił dużo. Ale kiedyś kupił wino a tam złota mysza! I mówi ona, ta mysza znaczy, że jak ją szybko wypuści to ma trzy życzenia. On. Zenek znaczy. Ale Zenek chytry nie był, nad dobra materialne przedkładał inne wartości, a ona była tak piękna, że się Zenek od razu zakochał! I pieprzyć tam życzenia, albo nie! Ma jedno! Żeby się z nią ożenić! No to dobył korkociąga, ale…

Więcej

Wybór

Idziemy na wybory! Choćby po to, by później móc się wściekać. Na swojego faworyta, na swój wybór, na to jak bardzo uwierzyliśmy w ich kiełbasę… Nie jest tajemnicą, że należę do tej grupy, która obecnej władzy serdecznie nie znosi. Nie miejsce tutaj bym wymieniał za co – pisałem to już wiele razy i chyba raczej jest to zrozumiałym. Tak sobie myślę patrząc na statystyki, że poprzednie wybory parlamentarne nie tyle…

Więcej

Obcy

Jest mi ciężki wstyd że muszę to pisać. Że muszę to powiedzieć na głos. Bo niby wydaje się to tak oczywiste. Ale ostatnio znów wracamy do fundamendalnych zdawałoby się, a negowanych wartości. Po tylu doświadczeniach świata i przede wszystkim naszej ojczyzny. Ci ludzie, nawołujący w mniej lub bardziej zawoalowanej formie do nienawiści wobec obcokrajowców, a z powodu liczebności głównie Ukraińców. Ich argumenty o odbieraniu pracy, zawyżaniu cen mieszkań czy obniżaniu…

Więcej

Banan

Miałem w szkole kolegę który przepadał za bananami. Słowo przepadał nie oddaje całej pasji z którą podchodził do tych owoców. Znał wszystkie gatunki, rodzaje, smaki i kraje pochodzenia. I pożerał nieprawdopodobne ich ilości. Ale nigdy łapczywie – on te banany właściwie kochał, więc odprawiał całe misterium. Najpierw wodził palcem po krawędziach skórki, później zastanawiał się chwilę z której strony zacząć Jak już zdecydował – odcinał końcówkę, obierał powoli tylko tyle…

Więcej

Kiermasz

O pośpiechu i galopadzie, o bezmyślnym uleganiu trendom pisałem już wielekroć. O ich kreowaniu również. Nie to, że usiłuję się pogniewać na rzeczywistość, że spinam Rosynanta ostrogami i pędzę na wiatraczną fortecę. (chociaż może?..) Ale przynajmniej daję wyraz dezaprobacie. Lato. Trwa jeszcze dobrze, jeszcze upał, woda, lody i dzikie beztroskie harce… Ale jest za dobrze. Nie żebym podejrzewał świat czy konkretnych ludzi o jakiś złośliwy spisek, ale ta myśl czasem…

Więcej

Smok Wawelski

Wiadomo, że Chopin nie umarł na gruźlicę, a Lenin ze starości. Ale jak to wytłumaczyć szkolnej dziatwie?.. Hipokryzja. Odnalezione ostatnio historyczne dokumenty rzucają światło na brane do tej pory za legendy wydarzenia w historii Krakowa,. Dotyczy to historycznych, jak się okazuje, postaci takich jak Smok Wawelski, Szewczyk Skuba i książę Krak. Wszystko to opisane jest przez współczesnego im nadwornego kronikarza księcia Kraka. Umiejscawia to i bardzo uwiarygadnia w czasie i…

Więcej