Replay

Gdy nie miał nic lepszego do roboty, lub musiał bawić się sam, co w sumie na jedno wychodzi, Chłopiec zamykał się w swoim pokoju. Był w tej szczęśliwej sytuacji, że posiadał własny pokój. Rodzeństwa nie miał. Rodzice twierdzili, że nie stać ich na jeszcze jedno, a poza tym nie mieliby siły na użeranie się z jeszcze jednym bachorem. Chłopiec wtedy starał się ze wszystkich sił być grzecznym, żeby zobaczyli, że…

Więcej

Postanowienia

Porządkowanie spraw. Rzeczy, które już tak przyrosły, że nawet nie zauważamy ich istnienia, ale są. I przeszkadzają. Niby o nich wiemy, niby chcemy to zmienić. Niby. I oto nadarza się (kolejna) okazja. Takie postanowienia wprowadzenia czy to zmian w kursie czy nadania sprawom innego biegu, czy jak raz ich zaprzestania często oparte są są na dacie. A właściwie oparty jest nasz system samooszukiwania. Postanawiamy, że oto od przyszłego miesiąca, bo…

Więcej

śfięta

Święta. Napiszę to raz i raczej już nie podejmę więcej tego tematu. Bo brzydzą mnie i same święta i gadanie o tym dlaczego tak się dzieje… Dlaczego teraz w większości traktujemy te święta jak dopust (nomen omen) Boży? Dlaczego odstręczają, jeśli nie brzydzą albo wkurwiają kolędy? Dlaczego albo wyjeżdżamy jak najdalej, albo marzymy o tym? Dlaczego, jeśli nie można inaczej, zaciskamy zęby i przechodzimy je na wdechu, żeby tylko przetrwać?…..

Więcej

Lista Chapmana

Ósmego grudnia 1980 roku Chapman zastrzelił Lennona. „Lista Chapmana” – taki tytuł nosi seria wierszy które przeczytam w najbliższy czwartek. Czyli trzynastego. Tak się to zbiegło przypadkiem. Ale ponoć ich nie ma. Tych przypadków… O karmieniu bestii – że może lepiej się nie przekonywać, czy lont zgasłby z cichym pyknięciem, czy dni stałyby się tylko pustymi klockami pomiędzy jednym fajerwerkiem a drugim. Czy lepiej znaleźć jakiś ersatz i bezboleśnie spuszczać…

Więcej

W górę. w dół

… kiedy kroki na schodach za tobą i drżąca od obcych dłoni poręcz jednoznacznie powie ci, że idą po ciebie – naturalnym odruchem i jedyną szansą jest ucieczka. Do góry. Po drodze wszystkie drzwi są głuche… odwrócone twarzami do środka a klamki udają, że zapomniały swoje funkcje. Ale próbujesz każdej szarpiąc w nadziei. Jeszcze tylko półpiętro i strych… Stalowe drzwi z zacinającym się zamkiem i zgrzytającą klamką, na szczęście otwarte….

Więcej

Eris

Nie wolno się wtrącać! Nie wolno zwracać na siebie uwagi! Nie można dopuścić żeby przestały się spierać! Niech nadal padają obelgi, złośliwe przytyki i szpile szydery. Niech obrzucają się kamieniami zaprzeszłych wyrzutów i aktualnych pretensji! Nie mogą przestać się żreć! Bo jeśli przestaną – zainteresują się tobą. A gdy poczujesz na sobie cztery palące punkty – to już po tobie… A kiedyś były takim zgodnym rodzeństwem… Życzliwe dla siebie, ludzi,…

Więcej

Pośpiech

Pośpiech. Dla pośpiechu. Jego celowość jest zupełnie inną sprawą. Dziś chodzi mi o przejawy. Dzisiejszy pośpiech najczęściej kojarzy mi się z przebieraniem nogami pod stołem. Nic nie daje ale uspokaja śpieszącego pozorem działania. Kubki do kawy wersja podróżna. Konstrukcja nawet zgrabna a myśl pożyteczna. Ale budzi we mnie niepokojące refleksje. Kawę zwykłem pijać w spokoju, celebrując, przed gazetą czy kompem. Rodzaj jakiejś medytacji, zbierania sił przed intensywnym dniem. I nie…

Więcej

Zaułek

… niech nie zmyli cię spacerująca po ścianie plama słońca! I gruchający na gzymsie gołąb. On tu tylko przysiadł, by złapać oddech, ale musiał być bardzo zmęczony, bo w tym miejscu robi się to tylko w ostateczności. Bo kilka kości i brudnych piór na bruku mówi o tym dosadnie. Ta uliczka, jak i wszystkie w tej okolicy są tak wąskie, że słońce jest tylko przelotnym muśnięciem. Lekkim dotykiem na spurchlałych…

Więcej

Mniejsze zło

Nie znoszę głosować przeciw komuś, bo nie chcę by określało mnie to, czego nie chcę i nie lubię. Nie znoszę wręcz głosować na mniejsze zło, bo to znaczy, że ktoś mnie stawia pod ścianą… Dokonań Majchrowskiego starajacego się o piątą już kadencję, krakusom przedstawiać nie trzeba. Są naprawdę nie do przecenienia, ale pokrótce – korytarze przewietrzania miasta zatkane nowymi osiedlami. Nie mieszkającym w Krakowie wyjaśnię – miasto leży w głębokiej…

Więcej

Astry

Jesień maluje w starych ogrodach. To niekoniecznie muszą być kwiaty. To będzie bezczelna purpura liści dzikiego wina. Płoną teraz całą ścianą aż skręcone i brązowe opadną jak spalone listy. W ramach porządkowania skrzyni ze wspomnieniami. To będą żółte liście klonu kołujące wokół pnia jakby jeszcze się zastanawiały czy nie wrócić. By ostatecznie poszeleścić na stosie niepotrzebnych nikomu mądrości. To będą też czerwone korale głogu na przywiędłej, zielonej sukni starej hrabiny……

Więcej