koniec

Blog. Popychało mnie do niego kilka osób aż wreszcie dałem się namówić. Głównie, żeby skanalizować moje polemiczne zapały. Dawałem tu upust swoim frustracjom i spostrzeżeniom. Kpiłem i wyśmiewałem pewne postawy, pisałem o tym co mnie drażni, boli albo wprost wkurwia. Było kilka ciekawych polemik, zgoła kłótni. Parę osób udało mi się obrazić. Kilka poznać i pozostać we wzajemnym szacunku. Miałem też okazję nawrzucać sporo swoich bardzo krótkich historii. Trwało to…

Więcej

Nauczyciel

Ponoć takie będą Rzeczypospolite jakie młodzieży chowanie. O systemie, który był kulawy i niewydolny a teraz go postawiono na głowie pisać nie chcę. Nie mam siły ani stosownej wiedzy. Ale temat główny w tym problemie jakim jest edukacja – Nauczyciel… Mistrz, sensei – pierwszy drogowskaz, pierwszy pozadomowy autorytet. Zwłaszcza kiedy dzieciak wchodzi w okres buntu i negacji dotychczasowych wartości. Ktoś w zamyśle mający kształtować postawy, charaktery, pokazywać kierunki, otwierać horyzonty,…

Więcej

Obrazy

To były upalne wakacje w mieście. Mieliśmy po kilka lat i nikt nie miał dla nas czasu – dorośli szli do pracy, a babcie gotowały, narzekały i wymieniały plotki. Jak co roku do Pawła przyjechał kuzyn. Był starszy od nas o jakieś dwa lata. Zawsze miał szalone pomysły i aranżował najdziksze zabawy. Przewodził w naturalny sposób. Tym razem był trochę inny. Już nie łobuz z inwencją – był jakiś nieobecny,…

Więcej

Iwan i prorok

To był czas, kiedy ludzie byli pełni wiary, pasji i ciekawości świata. Czas odkrywców, zdobywców, wynalazców i proroków. Proroków, którzy szli przez świat z rozwianym włosem, szerokim gestem, nieobecni wśród żywych, wsłuchani w głos Pana, chodzący po rozpalonych węglach, zsyłający lub wstrzymujący deszcz. Nawołujący do pokuty lub zgoła przeciwnie; bo koniec świata bliski. Decydującym momentem w kilkunastoletnim życiu Iwana była wizyta w chutorze takiego właśnie proroka. Iwan, zawsze o głowę…

Więcej

Wiara

Nie żebym (nomen omen) wierzył, że moje pisanie komuś otworzy oczy, bo wiara jest specyficznym rodzajem oślepienia na własne życzenie, ale nie mogę się nadziwić. Nazachwycać nad kosmiczną w skali konstrukcją kontroli i wysysania. Poprzez wszystkie zawieruchy, porządki polityczne i katastrofy na skalę globalną – oni zawsze zwycięscy. Zawsze na wierzchu. Kilka uniwersalnych wytrychów i mają cię. Nie pomagają fakty historyczne – że kler to czy tamto, że to czy…

Więcej

Anons

Kilka słów refleksji, może ktoś podziela… Coś zgubiliśmy. Jest przede mną zaproszenie/ plakat/ informacja o kolejnym koncercie punk/ HC. Czytam, czytam i nie wiem – czy to jest impreza w pobliskim przedszkolu „Promyczek” czy w nieodległym Osiedlowym Domu Kultury w sekcji muzycznej. Niby nie ma się do czego przyczepić. Bo ów plakat jest taki, jaki powinien być. I o to „powinien” mi chodzi… Bo zamiast być tubą buntu, jest po…

Więcej

Wiatr

To była moja pierwsza miłość… I jak na razie jedyna. Na razie? Nie chcę i nie wyobrażam sobie innej. Bo cóż lepszego mogłaby mi zaoferować?.. To była moja wina… Pamiętam że wiał wtedy wiatr. Mocny wiatr… Wybaczyła mi, skoro do mnie przychodzi, skoro daje mi tyle znaków… Wystarczy poczekać na wiatr! Układa z liści wzory, napisy, rozgarnia je gniewnie, by za chwilę znów coś ułożyć. A co wyprawia z chmurami!…

Więcej

Alko

Znów zebrało mi się na gorzkie żale. I wcale nie na zasadzie że kiedyś było lepiej, bo to zjawisko występowało od początku ruchu punk, ba! Jest przypisane rodzajowi ludzkiemu od początku istnienia, ale w naiwności swojej, patrząc na ideały które przyświecały od początku – trochę to mierzi. Jeżdżę z koncertami od wielu lat i w wiele miejsc. Sam nie jestem bez grzechu i lubię wypić. Zdarzyło mi się niestety przesadzić….

Więcej

Replay

Gdy nie miał nic lepszego do roboty, lub musiał bawić się sam, co w sumie na jedno wychodzi, Chłopiec zamykał się w swoim pokoju. Był w tej szczęśliwej sytuacji, że posiadał własny pokój. Rodzeństwa nie miał. Rodzice twierdzili, że nie stać ich na jeszcze jedno, a poza tym nie mieliby siły na użeranie się z jeszcze jednym bachorem. Chłopiec wtedy starał się ze wszystkich sił być grzecznym, żeby zobaczyli, że…

Więcej

Postanowienia

Porządkowanie spraw. Rzeczy, które już tak przyrosły, że nawet nie zauważamy ich istnienia, ale są. I przeszkadzają. Niby o nich wiemy, niby chcemy to zmienić. Niby. I oto nadarza się (kolejna) okazja. Takie postanowienia wprowadzenia czy to zmian w kursie czy nadania sprawom innego biegu, czy jak raz ich zaprzestania często oparte są są na dacie. A właściwie oparty jest nasz system samooszukiwania. Postanawiamy, że oto od przyszłego miesiąca, bo…

Więcej