Teatr

Dni teatru. Bilet za 300 groszy. Inicjatywa zacna, choć według mnie trochę upokarzająca. Rozumiem intencje – przyjdź ten jeden raz – masz praktycznie za darmo. Połknij bakcyla to zaczniesz bywać. Z obopólną korzyścią. Ale odczuwam niesmak. Tyle trudu, ile musi włożyć w przygotowanie aktor… Ogarnięcie pamięciowe, psychiczne, nieustanna gotowość ubierania cudzej skóry. A coś takiego niewidzialnego jak sztuka? Oczywiście robią to ludzie którzy tego chcą i maja predyspozycje. I nikt…

Więcej

Jezus

Ta postać mnie intryguje i dlatego często gości w moim pisaniu. Jezus był. Dla niektórych jest, ale to inna sprawa. I mój stosunek do Niego nie opiera się o wiarę tylko wiedzę. Jest postacią historyczną, udokumentowaną i umiejscowioną w czasie między innymi historycznymi postaciami. Można nawet pokusić się o stwierdzenie że w niego wierzę. Jak w Juliusza Cezara, Mikołaja Kopernika czy Mikołaja biskupa Miry. Dla mnie to postać szczególna –…

Więcej

Potraffka

Kiedy robię jedzenie dla nas dwojga, to staram się by było pyszne, bo dla Niej. Żeby było lekko pikantne, ale nie za bardzo, żeby nie za mocno przyprawić – wszak zawsze można dosolić czy co tam kto chce. Nie zawsze wychodzi jakbym chciał, ale staram się niemożebnie! Nie stosuję produktów których księżniczki nie jadają. Staram się też, by było podane wykwintnie – talerz z tych ładniejszych, jakiś listek bazylii albo…

Więcej

Co Ludzie powiedzą?..

Jak bardzo wżarła się tak kontestowana przez nas samych sytuacja zwyczajów i kultury chrześcijańskiej… Oto buntownicy i kontestatorzy oficjalnie dyszący nienawiścią i plujący z pogardą na kk po cichu (po wielkiemu cichu – jak śpiewa krakoski niedogrechuta) i do kościoła chadzają i w ichnich szopkach udział biorą – czy to chrzty, śluby czy inne bierzmy… A zwłaszcza pogrzeby! Jakby chcieli wbrew postawie życiowej człowieka za życia –  uszczęśliwić go i…

Więcej

Wstęga Moebiusa

Te głosy słyszałem odkąd pamiętam. Nie żeby jakieś konkretne, żeby mi mówiły „zrób to czy tamto”… Po prostu słyszałem je, jak głośno puszczone radio zza ściany. Z tej ogólnej kakofonii z czasem wyodrębniłem ich kilka – jakiś dzieciak, chyba dziewczynka, mężczyzna, kobieta i starszy pan. Ale nie rozumiałem słów. To wszystko przeplatane wieloma epizodycznymi odgłosami ulicy. I szczekanie dużego psa. Logicznym wydawało mi się że jak zamknę oczy, to powinienem…

Więcej

Słaby Jezus

Wprawdzie już kiedyś o tym pisałem, ale znowu mi się zebrało. Zwłaszcza że pora po temu sposobna. Co i rusz spotykam się ze stworem o nazwie „uczucia religijne” Głównie w kontekście obrazy. Często przeze mnie. Usiłowałem długo dociec w czym rzecz… Kogo ja tak wielce obrażam i czym? Bo idąc tym tropem, to kiedy wyznaję wolność i otwartość, tolerancję i życzliwość to tezy Kościoła (i żeby nie było – Meczetu…

Więcej

Róża

Ta kwiaciarnia nazywała się ”Mały Książe”. Sprzedawali głównie róże. Ciekawe nawiązanie, choć tak dosłowne że aż banalne. A że zbliżały się urodziny Ukochanej – postanowiłem zorientować się choćby w rodzajach, cenach i możliwościach. Tak dawno nie kupowałem kwiatów… Diaboliczna sprzedawczyni wypytywała o gusta osoby, wiek itd. Bardzo chciała być pomocna. Właściwie urodziny były za tydzień, więc jeśli w ogóle miałem coś kupić, to raczej coś trwalszego. Akurat zobaczyłem piękną, choć…

Więcej

Basen

Ten Dom Kultury działał naprawdę imponująco i z rozmachem. Jedyny na kulturalnej pustyni głębokiej prowincji. Tym niemniej wszyscy byli bardzo przejęci wizytą kuratora. A wizytatorzy lubili tam jeździć – po nędzy innych placówek, tu jechało się jak na urlop. Wielki, jeszcze grubo przedwojenny budynek YMCA czy Bundu … Duże przeszklone sale zawsze pełne dzieci. Sale gimnastyczne z ćwiczącymi sportowcami, jakieś pląsy zespołu ludowego. W podziemiach rzęził lokalny zespół rockowy… I…

Więcej

Siłownia

Jakiś czas temu miałem przerwę w treningach, ponad pół roku. Aż wreszcie nie zdzierżyłem i poszedłem na siłownię. Powtarzałem sobie „Daruś! (bo my się w sumie lubimy) nie wariuj, nie szarżuj, wszyscy wiedzą że jesteś miszczem świata! Nic nie musisz udowadniać! I nie masz 25 lat! (masz to 2 razy)” … Ale musiałem posprawdzać, czy dam radę, jak bardzo forma spadła, a tu się jeszcze jakiś leszcz przygląda – na…

Więcej

Portret

Z racji zawodu znałem miasto. Dobrze znałem. I poruszałem się po nim często. Koloryt każdej dzielnicy, szczegóły architektoniczne, ulice, komunikację. I ludzi. Sprzedawców zapraszających do wnętrza przed sklepami, policjantów patrolujących swoje rewiry, dorożkarzy i cyklistów, przekupki i drobnych cwaniaczków czekających na okazję… Tego malarza znałem z widzenia. Czasem, gdy nie spieszyłem się aż tak, przystawałem patrząc mu przez ramię. Nie znam się na nowoczesnej sztuce, właściwie to nie znam się…

Więcej